Nowy obrońca land rovera

Land Rover obchodzi swoje 70. urodziny, kończąc ostatni występ dla oryginalnego Defendera

Land Rover Defender powraca. Ale zanim się podniecisz i zaczniesz wymachiwać flagą Unii z patriotycznym zapałem, nie jest to takie proste.

Aby uczcić 70 urodziny firmy, firma Land Rover rozpoczęła serię limitowanych modeli Defender. Jednak, w przeciwieństwie do lekkiego D-Type J lub E-Type, 2018 Works V8 70th Edition nie jest zupełnie nowym modelem kontynuacji, zamiast tego jest mocno przebudowanym „starym” Defenderem.

Późni obrońcy modeli z 2015 i 2016 roku zostali nabyci i otrzymali nowe życie jako ostatnie zagrożenie dla wytrzymałego modelu 4×4. Są one rozebrane kawałek po kawałku obok „odrodzonych” serii One Land Rovers, dwudrzwiowych Range Roverów i Jaguar E-Types – w nowym zakładzie JLR Classic w Ryton, Warwickshire.

Pod maską z kwadratową szczęką zespół techników z brązowej powłoki zmaltretował jeden z 5-litrowych silników benzynowych V8 marki. Mimo utraty superchargera Range Rovera, firma Works Defender różni się od ostatnich 2,2-litrowych silników Diesla, które dwa lata temu opuściły fabrykę Solihull.

Aby poradzić sobie z momentem obrotowym V8 400 KM i momentem obrotowym 515 Nm, Defender został ciężko zaczepiony pod znanym boxy nadwozia. Jest to ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów ZF z przełącznikiem „spustowym” z Jaguar F-Type, mocniejsze hamulce i zestaw do obsługi obejmujący nowe sprężyny, amortyzatory i stabilizatory.

Dodatki stylistyczne obejmują 18-calowe, obrócone diamentami stopy, które zostały obrobione w oponach terenowych BF Goodrich, reflektorach LED i aluminiowych klamkach. Paleta kolorów obejmuje osiem odcieni, wszystkie dopasowane do kontrastującego czarnego dachu, nadkoli i kratki. Wewnątrz znajduje się pokryta skórą deska rozdzielcza i podsufitka, podgrzewane fotele kubełkowe Recaro i malutki mały ekran informacyjno-rozrywkowy. Nadal jest to typowo Defender, z niewielkim pokojem łokciowym i łopatkowym, a także dwuzakresową skrzynią biegów do poważnych jazd w terenie.

Przekręć kluczyk startowy i V8, ale grzecznie w porównaniu z nieokrzesanym Range Roverem Sport SVR. Pociągnij za spust i wyjmij hamulec ręczny podobny do skrzyni biegów, a od razu V8 działa jak żaden inny Defender.

Brak tamtego zwycięskiego supercharger jest bardzo oczywisty, z ostrym rykiem, który wybucha w kabinie. A dzięki takiemu sposobowi działania Defender znajdujecie się tuż obok silnika z bardzo niewielkim tłumieniem dźwięku pomiędzy wami a silnikiem. Zmiany biegów są płynne, podobnie jak obrót, a wynikiem jest niezwykle szybki samochód – 0-60 mil na godzinę zajmuje tylko 5,6 sekundy w Works V8 90 lub 5,8 sekundy w dłuższym, siedmioosobowym wagonie 110 Station. Maksymalna prędkość jest ograniczona do 106 mph, ale tylko ze względu na skromne oceny opon.

Oprócz wspaniałego hałasu, największą zmianą jest to, że to Works V8 jest pierwszym Defenderem, który właściwie jeździ. Cała praca na zawieszeniu oznaczała, że ​​samochód roboczy połyka wyboje i dziury, zamiast klekotać i chwieje się nad nimi. Układ kierowniczy wciąż jest nieco wełnisty w porównaniu do współczesnego SUV-a, ale jest lepszy niż wcześniej. Hamulce są mocne, a Defender jest bardziej stabilny podczas gwałtownego hamowania, podczas gdy nie ma dużo mniejszego przechyłu. Wciąż jednak kołysze się, jeśli za szybko skręcisz w zakręt.

Rezultat jest zabawny i hałaśliwy, ale Works V8 jest nadal trochę uciążliwy w prowadzeniu. Nawet z nowymi podporowymi fotelami kubełkowymi pozycja kierowcy jest okropna, a ty jesteś tak wysoko w górze, że wciąż czujesz się odsłonięty. Ale nawet całkowicie zrestrukturyzowany Defender taki jak ten Works V8 nie mógłby – i nie powinien – zmienić tego wrodzonego charakteru.

Land Rover Classic oferuje tylko 150 samochodów, a mimo że wciąż jest technicznie na sprzedaż, firma przeszukuje ponad 700 wyrażeń. Ceny zaczynają się od 150 000 £.